Destylacja w UK

Destylacja w UK nawet na własny użytek bez odpowiednich zezwoleń jest zakazana. Regulują to przepisy „Alcoholic Liquor Duties Act 1979” i późniejszych poprawek. Jako że przebywam na wyspach już jakiś czas, a ceny spirytusu do nalewek jak i w ogòle alkoholu są dosyć wysokie. Postanowiłem nagiąć trochę prawo i robić spirytus na własny użytek.

Napoczątek potrzebna była destylarka. Pierwszą moją maszynką był przerobiony szybkowar stalowy 17l z jednym odstojnikiem i chłodnicą zakupiony na polskim portalu aukcyjnym i przysłany do UK wraz z drożdżami gorzelniczymi. Dla początkujących psotników (bibmbrownikòw) taki zestaw na początek jest zupełnie wystarczający.


Destylat z tej maszynki trzeba było przepędzać dwu a nawet trzykrotnie a moc nie przekraczała 75%. W destylacie cały czas było czuć bimbrem więc do nalewek średnio się nadawał. Polakom mieszkający tu jakiś czas bardzo smakował i przypominał im czasy młodości kiedy to wujek lub ojciec takie trunki tworzyli za czasów komuny. Sprowadzanie z Polski samych drożdży też było średnio opłacalne bo polscy sprzedawcy słysząc że paczka ma być wysłana do Anglii ( a tu zarabiamy funty) to za przesyłkę liczą sobie tyle jak by mi mieli pralkę wysłać a nie 0,5 kg drożdży. Jedyne co było tanie to cukier który tu kosztuje ok 50p. Rozwiązanie problemu z drożdżami i zmianą maszynki na lepszy model opiszę w następnym poście.

Destylacja w Uk

Dodaj komentarz